• Wpisów:14
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:183 dni temu
  • Licznik odwiedzin:2 666 / 391 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jedni gonią za pamięcią... Przeklinają się za niepamięć.
Podczas gdy, przyjmijmy, żyjąc tysiąc lat pamięć jest niczym brzemię. Nie można się go pozbyć.
Bo nie długość życia jest problemem lecz pamięć tego co było...
To co przeminęło, dotyk który nie powróci, widok, którego już nie ujrzymy, odgłos, którego już nie usłyszymy.
Wszystko co już nie wróci.
A także to co chcemy by odeszło w niepamięć także nie chce nas opuścić. To jest brzemię.
 

 
Mów do mnie, opowiedz o swoim wnętrzu
Bo mam już dosyć Tych ludzi, którzy niczym się od siebie nie różnią. Ich codzienność jest tak nudna, że przytłacza nawet mnie. Mogę od tego oszaleć, bo nie ma nic do ukrycia.
Chcę przejść obojętnie, ale nie mam władzy nad tym, że nie potrafię nie zauważyć ludzkiej głupoty.
Gnieżdżą się w zwykłych miejscach i nie robią nic. Nawet ich wdech powietrza jest bezcelowy.
Nie wiem jeszcze gdzie należę ale wiem, że mój oddech jest "po coś". Wiem, że szukam celu i robię coś "po coś"
I dla kogoś...
Dlatego w tym wszystkim czuję się samotnie...
A "Czasem jesteś tak samotny, że to zaczyna mieć sens".
Ty ten sens zauważasz, ale nikt inny...
 

 
Pokaż mi to czego nikt nie widział
Okaż to czego jeszcze nikomu nie okazałeś.
Zaprowadź tam gdzie jeszcze z nikim nie byłeś.
Powiedz to czego jeszcze nikomu nie wyznałeś.
Poddaj się wszystkiemu i spraw, że przy Tobie odpłynę jak z nikim innym. Zdobądź me zaufanie i unieś do gwiazd.
Wzbudź to co głęboko ukryte.
Jeśli Twój odlot stanie się moim będziesz zwycięzcą.
Jeśli to stracisz to nigdy więcej tego nie poczujesz.
Możesz mnie poczuć tylko raz i czuć już zawsze, lub poczuć raz i utracić na zawsze. Czy czujesz moją obecność nawet gdy mnie nie ma? Ja słyszę Twój głos z oddali, czy to nas uwolni? Niewinność już nie będzie niewinna. Pożądanie stanie się ponad stan. Namiętność jedyna i niepowtarzalna.
A mimo to będę się czuć tak samo jeśli pozwolę Ci odejść,
Ale możesz mnie zatrzymać...
 

 
Nie mów, że nie warto iść dalej.
Zaczekaj chwilę i zastanów się nad swoimi słowami.
Wstrzymaj się od sprzeciwu. Posłuchaj tego co w około.
Rozejrzyj się, tyle osób myśli o tym samym co Ty.
I zobacz do czego to prowadzi, spadają w przepaść...
Pokaż im, że warto iść dalej, a pójdą za Tobą.
Bo wystarczy jedna osoba, która zaryzykuje, a wezmą z niej przykład.
Zostań wybawicielem od szarości, idź za tym czego pragniesz.
Bo co Ci szkodzi? Nie ryzykując nic nie zyskasz... A stracisz jedynie czas, siły i marzenia.
Świat jest przytłaczający, więc chociaż Ty taki nie bądź.
Mogą być upadki, ale są one warte tych wszystkich wzlotów.

Per aspera ad astra ~ Przez trudy do gwiazd.
 

 
W życiu bywa taki okres, który skupia nas całkowicie na czymś konkretnym. Trwa to tak naprawdę krótko, choć w danym momencie jest to wiecznością. Myślimy wtedy, że to nami zawładnie, że to nie minie. Ale gdy przechodzi, zdajemy sobie sprawę, że to jedynie epizod, który może już nigdy nie powrócić.
Wszystko może w jednym momencie przyjść i pójść w niepamięć, równie szybko.
O ironio, jakże naiwne nasze uczucia, jakże głupiutka osoba.
Ale ta naiwność uczy nas bardzo wiele. Wzmacnia.
I choć dystans wzbrania nas przed tym co nowe, mamy pewność, że nie damy się znowu nabrać.
Nie wdrapię się znów na ten szczyt, bo upadłam.
Ale znajdę inny sposób, którego nie próbowałam.
To, że coś nam nie wyszło nie oznacza, że nie ma innej drogi.
A pomocna dłoń da siłę, która napędza o wile bardziej niż narkotyk.
Problem stanowi jedynie kwestia zaufania.
 

 
Wyobraź sobie, że możemy cofnąć czas,
zmienić coś co stało się nie odwołalne.
Czy nadal Ci na tym zależy? Czy wciąż tego pragniesz?
A może pojmiesz, że to wszystko ma jakiś sens, a nic nie należy zmieniać i w to ingerować.
Skoro coś się zdarza, to w jakimś celu.
A Ty jedyne co musisz, to to zaakceptować.
Ja chcę jedynie rozwiać wątpliwości i swobodnie przyjąć na siebie przypływ nowych wrażeń.
To co nie zaplanowane jest najprzyjemniejsze.
Poczucie, że można się nagle zgrać z czyimś sercem i pomyśleć, że to może trwać przez wieczność.
I nie wiesz co przyniesie Ci kolejny przypływ, a to co było sporo Cię nauczyła, ale niczego nie żałuj.
Wszystko przeżyłeś, to część Twojej historii, a Twój rozdział się wydłuża. Więc nie żałuj. Zapamiętuj, wspominaj i czekaj na więcej.
  • awatar Keight: Haha, zawsze rozwala mnie to, że jak czytam Twoje wpisy to trochę tak jakbym dostała je idealnie w porę. Z pewnością pomagasz wielu takim jak ja.
  • awatar Keight: Droga szalona brunetko, Ten wpis jest idealny. Naprawdę. I tutaj istnieją dwie zależności: rozum mówi, to wszystko jest z określonego powodu, jesteś w stanie wytrzymać wszystko, przezwyciężyć największe trudy, to co było popycha Cię właśnie do najwspanialszych i najodważniejszych decyzji Twojego życia. Masz tylko jedną szansę, jedno życie,nie zmarnuj go. A serce... oddałoby wszystko by cofnąć tą wskazówkę zegara, nawet o kilka lat, by uchronić się od rozczarowań, niepowodzeń, by jeszcze raz przeżyć moment, cieszyć się każdą sekundą i nie spieprzyć tego. Na szczęście słucham się rozumu i prowadzę motywacjębezgranic, która jest dla mnie szalenie ważna. Jednak w tym momencie ten wpis motywuje bardziej niż moje wszystkie razem wzięte. Naprawdę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Próbuję złapać moje uciekające 'JA'. Wymyka mi się z rąk, gdyż jest przytłoczone tym co mówią, robią i myślą inni. Tym jak się zachowują, są tacy nie prawdziwi, tacy na siłę.
Kłócę się z samą sobą, ale nie pasuje do tej bajki.
Mam ochotę robić wszystko na opak.
Śmieją się; że żyję chyba w innym świecie. A ja z uśmiechem przytakuję powtarzając; że tak jest i dobrze się z tym czuję.
Wszyscy powinni się uwolnić od tej monotonii i poznać swój świat.
Przecież może być tak pięknie gdyby każdy był sobą.
Byłoby lepiej, jedna mała zmiana, która ulepszy bezbarwny świat. Uczucia przestałyby boleć, każdy by je rozumiał. A ja mogłam mówić "Ze mną okej" nie kłamiąc.
Wystarczy przestać się bać samego siebie i opinii ludzi.
W oddali już słyszę dźwięki nowego świata, widzę kolory nowej ziemi, czuję oddechy tych co zmieniają wszystko.
 

 
Patrząc nocą w gwizdy widzę cały świat,
Widzę to czego nie widać za dnia,
Widzę piękno jakie każdy ukrywa, piękno niewinne którego nikt nie jest świadomy. Stłoczone przez to co jest narzucone przez innych, którzy mają się za lepszych.
Powiedz mi czemu wielu jest tak niszczonych podczas gdy inni bawią się w najlepsze.
Wyluzuj po co tak krzyczysz. Przecież nic nie zmienisz, muszą być tacy jak my, bo gdyby wszyscy byli doceniani to tak naprawdę nikt by nie był.
Więc niech będzie, można starać się być fajnym dla innych, ale po co być kimś innym? Po co komplikować życie komuś kto chce nas właśnie takich jakimi jesteśmy.
Bo przecież mnie nie znasz, nie masz mnie na własność.
Kocham być sobą, być wolna i niezależna.
Nie mów mi więc co mam robić, co mam mówić i jaka być.
Nie zmieniaj mnie, bo nigdy nie zostanę.
  • awatar insulinooporna: Bardzo trudno jest spotkać kogoś, kto zaakceptuje nas, takim jakim jesteśmy... Chcą więcej, chcą ideału - a takowego nie ma...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Trudno przebywać na co dzień wśród ludzi, których kiedyś się miało za bliskich, za przyjaciół, za grupę przy której można było być swobodnie sobą. Podczas gdy obecnie odczuwa się, że to już nie to samo.
Pozostaje się opuszczonym, choć w tym samym towarzystwie, nikomu już nie zależy na naszej obecności. I nikogo nie obchodzi co czujemy, a nawet nie zauważają, że traktują nas już zupełnie inaczej.
Czujesz wtedy się nie potrzebny, nie zrozumiały i nie ważny.
Przyjaciel zawodzi, a Ty pukasz się w głowę i zastanawiasz "dlaczego nazwałam ją/jego przyjacielem?"
Nic nie trwa wiecznie, ale zdrada pod każdą postacią niszczy mnie najbardziej. Zostaje się samym, choć jest ktoś w pobliżu. Ale ta osoba tylko przebywa wśród nas, a to nie to samo co 'jest' obok nas. Mała lecz znacząca różnica. Gdy jest, to nie rani i nie zostawia. A gdy jedynie przybywa, pokazuje że w każdej chwili może odejść i zostawić Cię samego.
To trochę przykre, ale tak to już jest. Jednych powali i doprowadzi to obłąkania, innych wzmocni, lecz zablokuje i nie pozwoli ufać już nikomu.
  • awatar Gość: Zanim cokolwiek zarzucisz drugiemu, spójrz wpierw na siebie wg tych samych kryteriów, jak masz zamiar go ocenić. Bo być może zamiast serii wyrzutów i oskarżeń bedziesz musiał upaść na kolana i krzyczeć, wyć i zawodzić, błagając o przebaczenie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Czasem trudno zapanować nad chęcią wyjawienia dosłownie wszystkiego co siedzi w głębi duszy. Ale jeszcze trudniej znaleźć kogoś kto sprawi, że poczuję się coś więcej i zechce to wyjawić, wykrzyczeć, zaśpiewać, opisać, pokazać.
Mogę się starać by nic mnie nie powaliło, ale obawa iż coś może mną całkowicie zawładnąć nosi ze sobą także ryzyko zranienia.
Mogłabym pragnąć zaśpiewać: " Nie ważne co robię, gdzie jestem bo jedyne o czym co myślę to fakt, że za Tobą szaleję"
Tak jak i mogłabym pragnąć usłyszeć: "W Twoich oczach widzę cały świat, blaskiem słońca jesteś Ty, sprawiasz, że czas staje w miejscu. Twój uśmiech nadaje światu barw..."
Mogłabym... Ale czy zapragnę...
 

 
Nie ukrywam tego jaka jestem. Owszem, bywam szalona i wyobcowana. Mam swoje humory, czasem brak pohamowania. Ale jestem w stu procentach sobą i możesz być pewny, że nie udaję.
Wielu może mnie omijać szerokim łukiem. Mam swój świat, nie przejmuję się nimi. Ale jeśli dla kogoś będę coś warta, to ta osoba będzie dla mnie odważna.
Mogę narysować nową ścieżkę przez świat, namalować wrota do innej codzienności i rozpisać nowy plan. Jeśli będzie dla kogo to dam się ponieść. Ale należałoby obudzić we mnie coś, co trzymam głęboko z dala od wszystkich. Dlatego potrzebuję odważnej i nieugiętej osoby, gotowej do poświęceń.
Ale nie oczekuję, że ktoś taki istnieję. W moim świecie go niema... Bo tych co chcą mnie ranić, ja ranię mocniej...
  • awatar Kikov: Powiem ci że mamy wiele spólnego jeśli chodzi o szaleństwo ;DD Ale powiem że masz talent i pomysł w pisaniu więc ci w tym gratuluje :)) Ale jak by co zapraszam do mnie ;DD
  • awatar Książkowe mądrości: Ciekawy blog, podoba mi się. będę tu zaglądała częściej :) zapraszam do mnie :)
  • awatar Gość: A może jest właśnie odwrotnie? Oni ranią, bo poczuli się zranieni? Nieważne, czy miałaś, takie intencje, czy nie - liczą się skutki. Pozdrawiam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mieszanka uczuć w mojej głębi jest niczym mix ulubionych alkoholi. Z początku interesuje, zapowiada się wulkanem doznań. Ale niektórych składników nie powinno się łączyć. Niektóre kompozycje powodują spięcia.
To co słuszne kłóci się z tym co przyjemne, a to co przyjemne nie zawsze jest tym czego pragniemy.
Ale po co nad wszystkim rozmyślać i podważać wszystkie za i przeciw. Podczas gdy można iść na całość, co się zdarzy to się zdarzy. W końcu wszystko ma jakiś sens w tym pokręconym świecie. Wystarczy dać się ponieść, nie żałować, a wszystko nabierze lepszych barw.
Przecież nie możemy tracić czasu na gdybanie, bo życie niestety jest krótkie. Czy mamy w genach zaprogramowane pohamowanie przed pójściem na całość?
Czy tylko nieliczni są w stanie zerwać z rutyną?
Przecież to łatwe... Wystarczy odpowiedni impuls.
"- To kwestia odpowiedniej dźwigni." ~ Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły.
 

 
Ktoś mógłby powiedzieć, że to będzie wieczne. Ale zniszczył nas mały odstęp czasu, stałeś się mi wrogiem mego serca.
Dlaczego popełniamy tyle błędów. Broniąc się przed uczuciem ranimy osobę, która czeka na odruch ponętności i uczucia z naszej strony. Czy ktoś kto żyje w innym świecie, nie jest w stanie oddać się uczuciu i poddać tak zwanej "miłości"?
Czy jesteśmy zdani na błąkanie się bez uczucia bo patrzymy na ten świat przez okulary narysowane przez nas samych?
A może nie jesteśmy w stanie odnaleźć się na tym ogromnym świecie wraz z przeznaczoną osobą, ponieważ czas nas goni?
  • awatar Finezja uczuć: Popełniamy błędy bo nie jesteśmy idealnie zaprogramowanymi maszynami lecz tylko ludźmi pełnymi skomplikowanych uczuć :)
  • awatar Taste Of Feelings <3: Może tak właśnie jest... Ciekawy i dający do myślenia wpis :)
  • awatar Loco Morena: @Sadel: Rozum nie zna tego co czuje. jestem osobą, która odrzuca uczucia :) Ale chyba nie warto o tym konwersować na forum
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Moja głupota przemija, byłam naiwna bo chciałeś mnie mieć, pragnąłeś w każdym stopniu. Ale chciałeś pozostawić swoje życie codzienne bez zmian. Chciałeś bym była Twoja, podczas gdy nie oddałeś się mi cały.

Dziś wiem, że mam przewagę, bo sprawiam Ci tortury, wciąż mnie chcesz, nawet gdy ona jest obok, a ja się tym pobawię. Zawołam Cię, a potem zostawię, przyjdę ale nie zostanę.

Przyznajesz się do błędów i braku rozumu jaki Ci wytykam. Ale to mi nie poprawi nastroju, w pełni nigdy Ci nie wybaczę, sprawienia mi zawodu.

Dlatego z przyjemnością posłucham, że wciąż mnie pragniesz, a ja na nic Ci nie pozwolę podczas gdy będziesz padać u mych stóp.
  • awatar Loco Morena: @Alek Brzozowski: Oj kolego... Miło, że się wczułeś... lecz te słowa nie o Tobie mój drogi.
  • awatar Loco Morena: @gość: Ah cóż za wyznanie, moje słowa zawsze są prawdziwe, aż mam chęć poznać ich fana :)
  • awatar Gość: Wspaniała jesteś, Kochana! Wymarzona! Nigdy bym nie pomyślał, że tak wspaniali ludzie w ogóle istnieją na świecie! Jakie cudowne słowa! Jakie prawdziwe i realne... Nie, to nie bajka, to RZECZYWISTOSC! Jesteś po prostu najwspanialsza na świecie! Kocham Cię! :* :* :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›